Pragnę poinformować Cię, że dnia 17 czerwca zostałem blogerem.
Jestem warszawskim słoikiem, lemingiem niepozbawionym przywar typowych dla tego środowiska. Od kilku lat mieszkam w swojej małej pieczarce na Mokotowie. Jestem nudny. Chodzę do pracy, narzekam na swoją wagę (a jest na co!), a przy tym lubię dobrze zjeść. Dotykają mnie takie same problemy, jak Ciebie.
Jestem Tobą. Zwykłym człowiekiem niepozbawionym wad. Hipokrytą, leniem, nieudacznikiem, chamem i prostakiem. Jestem pretensjonalnym grubasem - a im dłużej na [wiecznej] diecie, tym gorszym. Zawsze mam rację - ale nie mam na to monopolu. Ty na pewno też zawsze ją masz.
Z chęcią udowodnię Ci, że moja racja jest mojsza niż Twojsza. Kiedyś, przy okazji.
Będę pisać o rzeczach dla mnie ważnych. Takich, które mnie poruszają, którymi się interesuję i bez których nie mogę żyć.
Na co dzień są dwa takie obszary: jedzenie oraz muzyka. I wbrew temu przydługiemu wstępowi, który mógłby sugerować coś zupełnie innego, o tym w zamyśle będzie ten blog. A jak wyjdzie, zobaczymy.
Nie umiem pisać, nie wiem co tu robię, pewnie i tak nikt nigdy tego nie przeczyta i tu nie trafi. A już na pewno nie dotrze do tego miejsca :)
However, welcome to my pieczarka.
Lisek Chytrusek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz